W minioną sobotę do Łochowic zjechali się najwybitniejsi przedstawiciele inteligencji polskiej. Przybyli oni na wezwanie MM, który wyprawiał w rodzinnej posiadłości urodziny. Z tej okazji swoje stopy na łochowickiej ziemi postawili m.in. KK, KB, AG, KM, PD i MM2. Oczywiście nie zabrakło również Krzesimira, który objął urodzinową imprezę swoim oficjalnym patronatem. Przybycie na urodziny było odważnym i godnym podziwu czynem ze strony Krzesimira, gdyż odbywały się one na terytorium jego odwiecznego wroga, AN (znanej w półświatku przestępczym jako Paralela lub też Alechandro), której zakładnikiem jest cierpiący na syndrom sztokholmski MM. Pomimo, iż Krzesimir spodziewał się podstępnej zasadzki zorganizowanej przez Paralelę, to aby nie urazić gospodarza brakiem najwybitniejszego z najwybitniejszych wśród zaproszonych, zachowując wzmożoną czujność, przyjechał. Nie mylił się Krzesimir sądząc, że Paralela będzie próbowała dokonać zamachu. Okazało się, że nocującemu za linią wroga Krzesimirowi przygotowano najchłodniejszy pokój, aby się rozchorował! Mało tego! Drogę do pokoju odgradzały wpierw schody, którymi trzeba było wejść na piętro, a potem jeszcze stopnie, po których trzeba było zejść. Ewidentnie Paraleli chodziło o to, aby Krzesimir wracając do pokoju, będąc zmęczonym po całonocnej gawędzie, przewrócił się i połamał! Co gorsza, pomimo, że w pokoju znajdował się barek, to był on pusty! Niewątpliwie pustym barkiem Paralela chciała okazać swój brak szacunku dla gościa! Nikczemny plan Paraleli spalił jednak na panewce, gdyż okazało się, że KK wraca do domu tego samego dnia, więc Krzesimir zajął pokój, który był przeznaczony dla niej (który też niósł ze sobą pewne zagrożenie, bo znajdował się niebezpiecznie blisko schodów; widocznie był to plan awaryjny Paraleli na wypadek, gdyby Krzesimir jednak żądał zmiany pokoju). Obyło się jednak bez incydentów ze schodami, Paralela zaś nie podejmowała kolejnych wrogich działań w stosunku do Krzesimira (zapewne przestraszyła się jego nieustającej czujności).

Po przybyciu Krzesimira, KB, AG, KK, KM i MM2, MM wraz z Paralelą zabrali ich na przedimprezową wycieczkę po Łochowicach. Pokazali m.in. lokalną atrakcję turystyczną, którą jest jedyna we wsi krowa oraz zabrali ich nad jezioro (Paralela planowała zapewne tam utopić Krzesimira, jednak było za dużo świadków, więc zrezygnowała). Po powrocie do hacjendy zaczęły się przygotowania do imprezy. Wreszcie przybyła reszta gości i można było zacząć urodzinową fiestę. Trzeba w tym miejscu pochwalić gospodarza, że dobrze zadbał o jadło i napitek. Godziny mijały a impreza trwała. W międzyczasie solenizant zaczął zaglądać do swoich prezentów i nie da się ukryć, że najbardziej mu się spodobał ten kupiony przez AG, KB i Krzesimira. MM ledwo zdołał ukryć swoje wzruszenie, które z pewnością zostało wywołane przez ich podarunek. W pewnym momencie Krzesimir postanowił przejść w tryb czuwania (czyli nie odzywać się, tylko siedzieć z zamkniętymi powiekami). Niektórzy potem twierdzili, że spał, ale nie! On po prostu czuwał! Gdy zapewne wszyscy już myśleli, że będzie tak czuwał do rana, to jednak w pewnym momencie odżył, odzyskawszy siły do imprezowania. Fiesta trwała jeszcze przez pewien czas, aż w końcu ludzie zaczęli się rozchodzić do swoich pokojów. Krzesimir, który wypoczął podczas czuwania, chciał jeszcze uraczyć swoim towarzystwem KB i AG w ich pokoju, jednak wymienione Panie nie doceniły zaszczytu jaki na nie spadł i ostatecznie wyprosiły go z pokoju. Krzesimir nie mając z kim się dzielić swoimi przemyśleniami, sam również udał się na spoczynek.

Tak oto zakończyła się impreza urodzinowa MM. Otrzymuje ona 10 krzesimirowych gwiazdek jakości (byłoby 11, ale ze względu na fakt, że impreza odbywała się na wrogiej ziemi, należącej do Paraleli, jedna gwiazdka zostaje odjęta). Kto nie był, niech żałuje!